Sunday, June 24, 2012

Impresje nieuczesane

Tym razem nie szykuję zabawy konwencją i wymienię rzeczy, które trudno mi wpleść w jakąkolwiek spójną narrację, a które uważam są godne odnotowania:

- Bruksela to jak dotąd jedyne znane mi miasto, w którym potrafi być na raz zimno i ciepło. (Serio! W ciągu minuty można zdążyć się spocić, trząść z zimna, i ponownie się zgrzać).
- W budynku La Viale potrafi być chłodniej niż na dworze, gdzie i tak jest zimno. Dlatego o poranku nie biorę chłodnego prysznica, który ma mnie obudzić, a raczej funduję sobie gorącą saunę, która ma mnie rozgrzać w tym zimnym świecie.
- Jak na ponad milionowie miasto ulice Brukseli wydają się być całkowicie puste. Belgowie najwyraźniej preferują rozrywki w zaciszu swoich wysokich i wąskich domów. 
- Codzienne spotykanie ludzi, którzy mają swoje opisy na Wikipedii jest całkiem zabawne. 
- Belgijscy kelnerzy (czasem też kelnerki) zachowują się w sposób wybitnie prostacki, żeby nie rzec chamski. Przeganiają gości z ławek, raz chcieli wyrzucić siatkę z naszymi rzeczami do śmietnika! Podobno najgorzej ze wszystkich obsługiwani są Francuzi.
- Książka prof. Jana Zielonki "Europe as Empire" to straszny gniot. Nie polecam.
- Ilość sarkazmów latających pomiędzy członkami wspólnoty La Viale dorównuje, a czasem nawet przekracza ilość obraźliwych słów wymienianych przez dwóch najbliższych przyjaciół. To się nazywa wspólnota.
- Jeśli porównać Mszę Św. do posiłku to msze po angielsku i francusku przypominałyby szwedzki stół z prostym białym obrusem. Polska msza byłaby wtedy biesiadą z tłustymi potrawami i karmazynowym grubym obrusem.
- Kościół św. Sakramentu (integralna część La Viale) w trakcie mszy po francusku wypełniony jest ledwo w jednej czwartej. Angielska msza wypełnia cały kościół (w 90% są to chrześcijanie z Afryki lub Filipin. Fajnie śpiewają).
- MEP może cały czas zajmować się poważnymi sprawami i latami walczyć jak lew o polskie interesy gospodarcze, a i tak do mediów przedrze się tylko jego udział z głosowania nad ACTA, na którym był w zastępstwie. (To nieuczciwe! Nie! "Zamawiasz ciepły kotlet a dostajesz zimną rybę)
- Wgryzając się w stronę Komisji Europejskiej wystarczająco głęboko można znaleźć numer na telefon komórkowy Hermana van Rompuya i Donalda Tuska.
- Dla tych, którym jeszcze nie mówiłem. Na cały miesiąc udało mi się spakować w bagaż podręczny (9.7 kg). Dwa garnitury i laptop included. 
- Pomimo tego, że wziąłem ze sobą 10 par skarpet i piorę je ręcznie to po 3 tygodniach mam już tylko 9 i pół pary. Dobrze, że jestem tutaj tylko na miesiąc. (Zadanie na maturę podstawową z matematyki: Oblicz ile czasu musiałby spędzić Piotr w La Viale, żeby stracić wszystkie skarpety).

Pytanie konkursowe: o jaką książkę chodziło autorowi w poprzednim wpisie? Do wygrania pudełeczko belgijskich pralinek.

No comments:

Post a Comment